czwartek, 18 lutego 2016

Kwadratowiec część 2

W komentarzach prosiliście o więcej zdjęć, zadawaliście pytania odnośnie włóczki, w sumie nazbierało się 10 komentarzy. Nie spodziewałam się takiego odzewu, mile mnie zaskoczyliście :)
Wszystko to, co miałam Wam napisać w odpowiedziach postanowiłam zebrać razem, dołożyłam do tego jeszcze kilka zdjęć i w końcu powstał oddzielny wpis.
Kwadratowiec był gotowy trochę wcześniej, zanim trafił na blog i trochę już w nim chodziłam. Na podstawie moich dotychczasowych obserwacji mogę stwierdzić, że włóczka się nie mechaci, widać tylko charakterystyczny dla wełny, delikatny włosek, oraz jest jednocześnie ciepła, lekka i miła w dotyku. Mimo 55% zawartości wełny nie gryzie.



W komentarzach wspomnieliście o ściegu, pozwolę sobie zacytować fragment komentarza: "wygląda dość prosto i schematycznie, zaś efekt zacny". Wzór to popularny granny square, czyli trzy słupki wbite w jedno oczko łańcuszka poprzedniego rzędu. Na zdjęciu też widać przejścia z jednego do następnego rzędu, oraz rozpoczęcie.


Wykończenie rękawów, czyli 3 rzędy słupków.


Wykończenie całości, czyli 4 rzędy słupków. Efekt zwijania się uzyskałam nie odejmując żadnych słupków, a że włóczka jest dość sprężysta, a i brzeg dość długi, to wykończenie się ładnie zwija.


Na koniec "metka" ;) Fajna sprawa takie podpisywanie rękodzieła. Wtedy już nikt nie ma wątpliwości co do pochodzenia danej rzeczy.
Całość robiłam szydełkiem 4 milimetry. Zarówno szydełko, włóczka jak i napis "rękodzieło" kupiłam w pasmanterii Wydziergana. Po kliknięciu logo sklepu po prawej stronie zostaniecie przeniesieni do pasmanterii :)