niedziela, 4 czerwca 2017

"Sianokosy w Beskidach" S. Sikora cz. 3

Ostatnio nic się tutaj nie dzieje,a to za sprawą że im bliżej końca semestru, to na zajęciach mamy więcej testów i tak kiedy ja się przygotowuję do kolejnego testu, niestety rękodzielnicze projekty muszą czekać.





 Obecnie w wolnych chwilach staram się pracować nad "Sianokosami w Beskidach" S. Sikora. Wcześniejsze etapy możecie zobaczyć tutaj (klik), a obecnie tak się prezentuje.



Mam nadzieję, że wcześniej niż później znowu się coś tutaj pojawi ;)



środa, 22 marca 2017

Wena- jak jej nie stracić

Czasem wena po prostu gdzieś ucieka ie wiadomo kiedy i gdzie. Jak temu zapobiec? Oczywiście na pewne rzeczy nie mamy wpływu, jak chociażby pogoda, ale z wieloma innymi da się wiele zrobić.

1. Kilka projektów na raz- tutaj zdania są podzielone. Jedni mówią, że to prowadzi do powiększania stosu rzeczy nigdy nie dokończonych i faktycznie coś w tym jest, ale jest też druga strona medalu. Robiąc kilka rzeczy na raz, kiedy czasowo stracisz cierpliwość do jednej to masz jeszcze pozostałe :)

2. Inna technika- to poniekąd łączy się z wcześniejszym punktem. Kiedy robisz prace w różnych technikach trudno o monotonię, kiedy każda technika wymaga innych umiejętności. Czasem też warto na jakiś czas zostawić znajome techniki i spróbować zupełnie innej.

3. Przerwa od rękodzieła- tak wiem, dla części rękodzielników to jest w ogóle nie do pojęcia, ale kiedy czasem taka przerwa jest wymuszona przez chociażby nawał obowiązków, to kiedy się wraca, to wraca się z niejednokrotnie całkowicie innymi, ciekawymi pomysłami

4. Inspiracje- gdy brak pomysły na nowe projekty oczywiście najłatwiej przeglądać w internecie to co robią inni, albo popatrzeć jak powstają słynne koronki koniakowskie. One są robione bez schematów, a ludzie którzy je robią inspirują się naturą

5. Rękodzieło w podróży- co roku kiedy jadę na obóz zabieram z sobą szydełko lub aktualny projekt który mam zaczęty. Nie dlatego, żeby potem wypełnić nim czas, tylko jadąc kilka godzin lub jeszcze dłużej pociągiem, można sporo zrobić. Tutaj (kilk) możecie przeczytać, co pisałam o zaletach tworzenia nocą w pociągu ;)

6. Stopniowanie trudności- nie ma sensu porywać się od razu na szalenie trudne projekty, bo znacznie większe prawdopodobieństwo jest że się zniechęcisz szybciej niż skończysz. Rękodzieło to ciągły rozwój, zacznij od prostych rzeczy i stopniuj trudność wraz z wzrostem umiejętności.

7. Twórczy bałagan- to jest kwestia bardzo indywidualna, chociaż większość znanych mi rękodzielników preferuje właśnie opcję twórczego bałaganu. Kiedy robię na szydełku wszystkie potrzebne rzeczy pakuję do filcowego koszyczka i nawet zbytnio nie widać, że coś mam rozłożone, ale kiedy zaczynam haft krzyżykowy to muszę mieć muliny ładnie rozłożone, żeby ciągle nie szukać potrzebnego koloru, dlatego nie ma sensu tego rozkładać tylko na kolka minut ;)

8. Otoczenie- zimą nie ma dużego wyboru, ale latem rozkładam za domem hamak i to moje ulubione miejsce dla twórczej pracy.

9. Odskocznia- kiedy mimo wszystko brak Ci sił do tworzenia znajdź coś innego, jakąś odskocznię. Ja lubię jeździć na rowerze, odkrywać miejsca w których jeszcze nie byłam, albo próbować sił w nowych dyscyplinach sportu. Taką odskocznią może być wszystko co sprawia radość.

10. Zwróć uwagę na swój nastrój- jeśli jesteś zdenerwowana, miałaś ciężki dzień to raczej będzie ciężko wymyślać nowe projekty, w takim dniu lepiej skupić się na tym co już zaczęte.

11. Narzędzia pracy- to bardzo ważny punkt, o narzędzia pracy trzeba dbać i organizować sobie ich rozkład tak, aby mieć łatwy dostęp do tych najpotrzebniejszych. Narzędzia źle zorganizowane lub w kiepskim stanie potrafią skutecznie odebrać wszelkie chęci.

12. Czasoogarniacz- bardzo przydatne narzędzie szczególnie kiedy robi się rzeczy na zamówienie, chociaż w takim tworzeniu tylko dla siebie też się przydaje. Obiecuję, kiedyś Wam pokażę jak wygląda mój :)

13. Rozwój- w rękodziele raczej ciężko stać w miejscu, nawet zajmując się tylko jedną techniką można nią stały rozwój to podstawa

14. Udział w wydarzeniach- tam poznajesz nowych ludzi, tam uczysz się najwięcej

15. Stan fizyczny- zwróć uwagę czy odpowiednio dużo pijesz wody, czy się wysypiasz, przemęczonemu człowiekowi ciężko być twórczym. Idź na spacer, dotleń się, odpocznij i nie pracuj pod presją :)

16. Nic na siłę- jeśli mimo wszystko nadal Twoja wena nie chce wrócić, to nic na siłę, w końcu wróci :)


poniedziałek, 20 lutego 2017

Szydełkowa czapka

Kiedy w minionym roku zrobiłam sobie zimowy komplet, tutaj możecie do niego wrócić (klik), to czapka spodobała się mojej siostrze tak, że teraz ma swoją :)


Czapkę zrobiłam z włóczki Lanagold 800 49% wełna i 51% akryl, przerabiając jednocześnie dwie nitki białą i granatową. Żeby trzymała się na swoim miejscu dół zrobiłam szydełkiem 3 mm, a dalszą część już 3,5 mm. Aby w efekcie końcowym uzyskać marszczony, opadający tył, robiąc nią z dołu do góry nie zwężałam jej, tylko na końcu przewlekłam włóczkę naprzemiennie przez oczka, ściśle zawiązując. Na koniec zrobiłam i doszyłam pompon.


Tak, wiem jakie jesteśmy do siebie (nie)podobne, ale chociaż mamy podobne czapki ;)

To była moja pierwsza praca z tej włóczki, a Wy znaliście nią wcześniej?

piątek, 3 lutego 2017

"Sianokosy w Beskidach" S. Sikora cz. 2

Dziś druga część pracy na "Sianokosami w Beskidach". Tutaj możecie zobaczyć część pierwszą (klik). Haft krzyżykowy długo nie był "moją" techniką, ale cóż to za rękodzielniczka która się nie rozwija ;) Obraz dla osoby początkującej nie jest łatwy, ale zapowiedź gotowego jest tak piękna, ze czasem ciężko się od niego oderwać.



czwartek, 26 stycznia 2017

Koszyk

W październiku minionego roku pisałam o tym jak spotkałam się z Anią z bloga Wyszydełkowana.pl (klik), tutaj możecie przejść do tego wpisu (klik). Dostałam od niej wtedy włóczkę Drops Paris 100% bawełna. Ze względu na skład jest bardzo mocna i można ją prać w wyższych temperaturach, no i ten jej cudny kolor, dlatego wybrałam właśnie nią, żeby zrobić koszyk na różności. Obecnie mam w nim bazy do broszek i breloków.


W przyszłości może dorobię mu zamknięcie, ale jak na razie jest niepotrzebne. Chciałam, żeby trzymał kształt bez usztywniania, jak to koszyk, więc wybrałam bardzo prosty splot półsłupków nawijanych. Producent na Banderoli zaleca szydełko 5 mm, ale chcąc uzyskać efekt utrzymywania formy bez usztywniania, użyłam szydełka 4 mm.


sobota, 14 stycznia 2017

Puzzle

Czy układanie puzzli to rękodzieło? Chociaż również wymaga czasu i cierpliwości, to myślę, że chyba nie. 
Kiedyś bardzo lubiłam układać puzzle, a potem wyszło, że miałam kilkuletnią przerwę, aż dostałam pudełko 1000 elementów. Kiedy już się z nimi uporałam pomiędzy różnymi projektami, efekt końcowy mi się podoba :)