czwartek, 16 czerwca 2016

Blokowanie część 2

Zapewne pamiętacie, jakiś czas temu pisałam na czym można naciągnąć pracę podczas blokowania. Tutaj możecie wrócić do tego wpisu (klik) Dzisiaj część druga, czyli czego można używać, żeby utrwalić kształt.

1. Ługa- czyli gotowy krochmal do kupienia chyba w każdym sklepie którm ma chociaż mały dział z chemią, nie jest jakaś bardzo mocna, ale na serwetki czy bieżniki jak najbardziej się nada

2. Ługa z wikolem- tak właśnie chodzi o ten wikol który jest klejem do drewna. Kiedy pierwszy raz o tym usłyszałam, nie dowierzałam, że można w taki sposób wykorzystać klej do drewna, a jest to jeden z najbardziej niezawodnych sposobów. Na początku szukałam w internecie jakiś wyszukanych proporcji, ale najlepiej mieszać je "na oko" tak aby uzyskać gęstość ciasta naleśnikowego. Ta metoda nigdy mnie nie zawiodła, schnie dość szybko, a efekt końcowy jest bardzo trwały. Wszystkie świąteczne aniołki czy bombki usztywniam właśnie ługą z wikolem i są po prostu "nie do ruszenia" ;) Na pewno trzeba uważać przy pracach w intensywnych kolorach, bo po wyschnięciu mogą stać się trochę bladsze, a jeśli się nie odciśnie pracy dość mocno to w oczkach mogą pojawiać się zaschnięte resztki które ciężko doczyścić.

3. Wikol z wodą- bardzo podobnie jak w przypadku ługi z wikolem tylko efekt trochę słabszy i trzeba uważać z wodą, gdyż trzeba użyć jej mniej niż ługi.

4. Tradycyjny krochmal z mąki ziemniaczanej- uważam, że uzyskany efekt końcowy nie jest warty zachodu. Kiedy jest już ugotowany trzeba uważać, żeby się nie poparzyć, a zimny nie chwyta tak dobrze jak gorący, nadaje się tylko do małych rzeczy. Nie wyobrażam sobie moczenia w takim "budyniu" choćby dużego obrusu i potem jego odciskania. Jest dość słaby, nadaje się co najwyżej do niewielkich kolczyków.

5. Cukier- czyli rozpuszcza się w wodzie tyle cukru dopóki nie są widoczne kryształy. Efekt podobny jak przy łudze z wikolem, tylko przy za słabym odciśnięciu praca wygląda na znacznie bardziej toporną i znacznie dłużej schnie.

6. Lakier do włosów- raz próbowałam i jakoś nie zadziało jak powinno chociaż lakier był dosyć mocny. Oprócz tego wszystko dookoła jest oblepione lakierem i uważam, że to trochę droga na skróty.

7. Krochmal w sprayu- osobiści nigdy nie próbowałam, słyszałam na jego temat różne opinie. Sposób do wypróbowania "na kiedyś" ;)

8. Szkło wodne- spotkałam się również z nazwą "woda szklana", podobno działa bardzo mocno, mam ją zakupioną i czeka na wypróbowanie, ale ostatnio nie robiłam niczego co wymagało bardzo mocnego usztywnienia. Jak tylko ją przetestują, to na pewno opiszę wrażenia :)

A Wy jakich sposobów używacie? Macie jakieś swoje o których tu nie napisałam? Macie jakieś swoje ulubione?